23 grudnia 2025
społeczeństwo

Chodźmy potem do opery

Nic dzisiaj nie jest nam tak potrzebne, jak chęć spotkania się przy wspólnym stole z osobami, z którymi się nie zgadzamy, czego życzymy nam wszystkim na czas Świąt Bożego Narodzenia i nadchodzącego roku. 
MIKE URBANIAK
Stary Rynek w Poznaniu | foto Marcin Sokalski

Czas Świąt Bożego Narodzenia – dla tych, którzy je obchodzą i dla tych, którzy niekoniecznie – oraz ostatnie dni mijającego roku, to niezliczone podsumowania, również w kulturze. My w DYNKSIE, chyba z racji tego, że niedawno skończyliśmy ledwo roczek, zamiast podsumowań, wolimy planowanie roku następnego, bo głód wielki mamy na nowe. Cieszy nas oczywiście bardzo, że ów roczek z niewielkim okładem kończymy z tysiącami czytelników, słuchaczy i widzów.

Bardzo wam dziękujemy, że jesteście z nami, że doceniacie nasze teksty, podcasty i materiały wideo, w których z wielką radością opowiadamy o Poznaniu.

Z tej wdzięczności i coraz większych oczekiwań, przygotowujemy dla was w nadchodzącym roku sporo nowości, o których będziemy informować sukcesywnie. W naszej redakcji w Estradzie Poznańskiej, wydawcy DYNKSA, nie przestajemy wymyślać kolejnych pomysłów i nic na to nie poradzimy, bo tak już mamy przy Masztalarskiej 8.

Ten rok kończymy z kilkoma refleksjami (również kulturalnymi), a najważniejsza jest taka, że widzimy jeszcze większą wartość w opowiadaniu o naszym mieście w całej jego różnorodności, wychodząc nieustannie z komfortowych baniek, w które wepchnęły nas media (anty)społecznościowe. Właśnie dlatego w DYNKSIE obok tekstu o For Men, autobiograficznym spektaklu transpłciowego performera, mamy piękny materiał wideo o działalności sióstr Pasterek na Winiarach, a w naszym cyklu Polecam Poznań – Poznań polecają lewicowa na wskroś, wspaniała artystka Izabella Gustowska i prawicowy na wskroś dyrektor Muzeum Narodowego Tomasz Łęcki.

DYNKS ma być bowiem taki, jakie jest miasto – wielobarwny, co niestety – o tempora, o mores! – wydaje się we współczesnym, mocno zideologizowanym i podzielonym na zwalczające się plemiona świecie coraz trudniejsze.

Poddawać się temu jednak nie można, trzeba nieustannie dialogować, a nawet się pokłócić, ale potem podać sobie rękę. Antonin Scalia, konserwatywny sędzia Sądu Najwyższego USA, który przyjaźnił się bardzo z Ruth Bader Ginsburg, liberalną sędzią tegoż sądu i feministyczną ikoną, mawiał z właściwą sobie złośliwością i humorem, że zwalcza „głupie idee, a nie ludzi”. Dlatego po ostrej wymianie ciosów w sądzie, Antonin i Ruth szli razem do opery, którą oboje bardzo kochali.

I takie właśnie mamy życzenia dla nas wszystkich na Święta i Nowy Rok. Nie ma nic złego w niezgadzaniu się ze sobą, w posiadaniu odmiennych poglądów. Dyskutujmy o nich, spierajmy się, żywo argumentujmy, a nawet ostro się sprzeczajmy, ale potem idźmy razem do opery.

Polecamy również

Chcesz wiedzieć o wszystkim, co najważniejsze w poznańskiej kulturze?
O wydarzeniach, miejscach, ludziach, zjawiskach, trendach?
Zapisz się do naszego piątkowego dynkslettera!