10 czerwca 2026
kultura fizyczna

Ludzie jak rakiety

Enea Poznań Open to połączenie rywalizacji na wysokim poziomie z promocją tenisa ziemnego, mającą inspirować młodych do uprawiania tego sportu.
MATEUSZ KUŹNIEWSKI
Enea Poznań Open 2025 | foto Enea Poznań Open

Enea Poznań Open
14-20 czerwca 2026

Zaglądamy w miejsce, obok którego trudno przejść obojętnie. Położony w Lasku Golęcińskim Park Tenisowy Olimpia działa prężnie cały rok, ale największe tłumy odwiedzają go w połowie roku. Już 14 czerwca odbędzie się tu 31. edycja turnieju tenisowego Enea Poznań Open. Rok temu najstarszy w Polsce challenger otrzymał specjalną nagrodę od ATP, Stowarzyszenia Zawodowych Tenisistów, najważniejszej organizacji w męskim tenisie. – Grałam na kortach Parku Tenisowego Olimpia, jeszcze w ramach sekcji studenckiej Uniwersytetu Ekonomicznego – zaczyna swoją opowieść Marta Jankowska, która od lat jest kluczową postacią przy organizacji Enea Poznań Open. Prezes Krzysztof Jordan przechadzał się między kortami w czasie ogólnopolskiego turnieju studenckiego, w którym grałam akurat półfinałowy mecz. Zapytał mojego trenera, czy kojarzy kogoś z sekcji, kto zna się na marketingu. Trener wskazał na mnie. I tak to się zaczęło.

Rola Marty Jankowskiej z roku na rok zyskiwała na znaczeniu. Słuchając jej opowieści przekonujemy się, że Enea Poznań Open to coś więcej niż rywalizacja klasowych tenisistów: Z roku na rok oczekiwania były coraz większe. Dziś nie wystarczy pokazać kibicom tylko tenisa, trzeba czegoś ekstra, co przyciągnie ich uwagę, dlatego w naszym miasteczku turniejowym zapewniamy dodatkowe atrakcje i organizujemy wydarzenia towarzyszące.

Wszystko zaczęło się na początku lat 90. XX wieku od Turnieju Polish Open wymyślonego przez Wojciecha Fibaka, legendę polskiego tenisa.

Czterokrotny ćwierćfinalista turniejów wielkoszlemowych i zwycięzca Australian Open w deblu wiedział doskonale, że jeżeli chcemy rozwoju polskiego tenisa, taki turniej jest niezbędny. „To były pierwsze zawody w Polsce, w których można było wywalczyć punkty do rankingu ATP, a to jest dla tenisistów najważniejsze. Cieszę się, że zostałem twórcą turnieju, który jest teraz marką i jest bardzo ceniony w gronie challengerów ATP” mówił Fibak w jednym z wywiadów.

Björn Borg i Wojciech Fibak, Poznań Open 2021 | foto Enea Poznań Open

Czym właściwie jest challenger? To cykl turniejów rozgrywanych na całym świecie, ustępujących rangą i punktacją największym imprezom rozgrywanym w ramach ATP Tour. Możliwość startu najlepszych tenisistów na świecie w challengerach jest ograniczona. Dlaczego to ważne? Bo tworzy przestrzeń dla zawodników mniej znanych, którzy właśnie w challengerach mogą powoli piąć się w rankingu światowej federacji.

Celem, który przyświeca organizatorom Poznań Open jest oczywiście promocja polskich zawodników: Cieszymy się, że dzięki naszemu turniejowi możemy dać Polakom szansę na zdobycie pierwszych punktów w rankingu ATP. Bo to nie jest takie proste, żeby dostać dziką kartę. Przez lata Polacy mieli w kraju tylko dwa turnieje rangi challenger: w Szczecinie i u nas. Ostatnio doszły jeszcze Kozerki. To jest ważne, żeby tutaj mogli się zaprezentować przed własną publicznością i powalczyć o punkty rankingowe. Bez tego ich kariera się nie rozwinie – tłumaczy Jankowska.

Poprzez przyznawanie tak zwanych dzikich kart organizatorzy mogą wyróżniać najzdolniejszych zawodników młodego pokolenia. W tym roku szansę otrzymał m.in. siedemnastoletni Aleksander Błuś.

To bardzo ambitny i zdeterminowany zawodnik, obserwujemy jego rozwój od lat, a dając mu możliwość gry w eliminacjach naszego challengera chcemy nagrodzić go za pracę i zaangażowanie w ciągu ostatniego roku – cieszy się dyrektor turnieju Krzysztof Jordan i wie, co mówi, bo tak się składa, że Błuś od najmłodszych lat trenuje właśnie w Parku Tenisowym Olimpia.

Aleksander Błuś | foto Enea Poznań Open

Dla nas to jest piękna historia, która pokazuje, że to, co robimy ma sens. W Polsce to jest jakiś ewenement, że zawodnik od samego początku, od szóstego roku życia, aż do końca okresu juniora trenuje w jednym klubie i to jeszcze z jednym szkoleniowcem. To z pewnością zasługa trenera Rafała Soińskiego oraz ogromnego zaufania ze strony Olka i jego rodziców dla tego, co robimy dla zawodników w Parku Tenisowym Olimpia – przekonuje Marta Jankowska.

Ale oczywiście dzikiej karty by nie było, gdyby nie wyniki osiągane przez Olka. To jeden z najzdolniejszych polskich tenisistów młodego pokolenia.

W styczniu osiągnął swój największy sukces, zadebiutował w głównej drabince wielkoszlemowego juniorskiego Australian Open. – Zobaczył wielki tenis, wielki obiekt i wielki rozmach. Wszystko to robi wrażenie nie tylko na tak młodych tenisistach – słusznie zauważa trener Soiński, a Marta Jankowska dodaje: Olek często sam jeździ na turnieje i to w tak odległe miejsca, jak Tajlandia czy Kazachstan. Rafał, jako trener klubowy, nie może zostawić reszty podopiecznych i pojechać z Olkiem do Azji na trzy tygodnie. Rodzice więc też mają tu swoje obowiązki, ale Olek jest na tyle samodzielny, że wsiada w samolot i sam leci na takie turnieje. Z pewnością zasłużył żeby zagrać w naszym challengerze.

Tacy zawodnicy jak Błuś marzą o tym, by pójść w ślady Polaków, którzy w przeszłości wygrywali Enea Poznań Open. Często był to dla nich początek pięknej tenisowej kariery. W 2012 roku w Parku Tenisowym Olimpia triumfował po pięknej walce Jerzy Janowicz, który rok później dotarł do półfinału wielkoszlemowego Wimbledonu.

Jeszcze bardziej inspirująca jest historia Huberta Hurkacza, dziś powszechnie znanego tenisisty, który w swoich najlepszych latach gościł na długo w pierwszej dziesiątce rankingu ATP, czyli był w gronie najlepszych z najlepszych.

Swój pierwszy poważny sukces też odniósł na Golęcinie. To w ogóle ciekawa historia: przez pięć lat Hurkacz otrzymywał od organizatorów Poznań Open dziką kartę i za każdym razem odpadał w pierwszej rundzie, ale organizatorzy byli cierpliwi i wciąż zapraszali go do udziału w imprezie. Przełom nastąpił w 2018 roku. Marta Jankowska: – Na dzień dobry wylosowałam mu, bo ja wtedy przeprowadzałam losowanie, argentyńskiego tenisistę rozstawionego z dwójką, Guido Andreozziego. Pomyślałam, że Hubert znów pewnie przegra, jak w ostatnich latach, a ja jeszcze przyłożyłam do tego rękę.

Hubert Hurkacz podczas Poznań Open 2018 | foto Enea Poznań Open

Historia potoczyła się zupełnie inaczej. Hubert najpierw wygrał z Andreozzim, a potem ze wszystkimi innymi rywalami. Długo czekaliśmy na triumf Polaka w imprezie singlowej. Minęło już sześć lat od wygranej Jerzego Janowicza, ale Hurkacz zagrał świetnie, co nie było wtedy normą. Polacy, u nas czy w Szczecinie, odpadali zazwyczaj w pierwszych meczach, a tutaj taka niespodzianka! Zwycięstwo Hurkacza w Poznaniu przywróciło nam wiarę, że polscy tenisiści znów mogą być w czołówce męskiego tenisa.

Rok później Hurkacz wrócił na turniej w Poznaniu, mimo że wcale nie musiał, bo ranking pozwalał mu startować w bardziej prestiżowych imprezach.

Chciał się jednak odwdzięczyć organizatorom za cierpliwość. Polskie zwycięstwa są bodźcem dla młodych zawodników, którzy mówią potem, że też by chcieli, tak jak Hurkacz – wyjaśnia Jankowska. W 2024 roku turniej wygrał kolejny Polak, Maks Kaśnikowski, który w tegorocznej edycji znów zaprezentuje się poznańskiej publiczności.

DSC05815 2560
Enea Poznań Open 2025 | foto Enea Poznań Open
DSC02536 (1) 2560
Enea Poznań Open 2025 | foto Enea Poznań Open
Enea Poznań Open 2025 - 15.06.2025 r. (foto: Pawel Rychter)
Enea Poznań Open 2025 | foto Enea Poznań Open
Single ceremony - Enea Poznań Open 2025 - 21.06.2025 r. (foto:
Filip Misolic z trofeum dla zwycięzcy Enea Poznań Open 2025 | foto Enea Poznań Open

Park Tenisowy Olimpia to pięknie położony obiekt. Wszędzie wokół drzewa, po sąsiedzku stadion lekkoatletyczny i niedaleko Jezioro Rusałka. To nie jest tak, że wynajmujemy obiekt na miesiąc, organizujemy na nim challengera i na tym koniec, bo w Parku Tenisowym Olimpia funkcjonujemy aktywnie przez cały rok. Oczywiście Enea Poznań Open jest naszym flagowym wydarzeniem, ale organizujemy też wiele innych imprez tenisowych – zapewnia Marta Jankowska.

Szkolenie młodzieży to jedno z najważniejszych zadań jakie stawia przed sobą klub z Golęcina. Ubiegły rok był wyjątkowo udany pod względem wyników młodych tenisistek i tenisistów z Parku Tenisowego Olimpia.

Jego reprezentanci wywalczyli w sumie siedemnaście medali podczas halowych i letnich Mistrzostw Polski w kategoriach od U-18 do U-12. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, podczas Enea Poznań Open uda się złowić kolejne talenty. Jankowska: – Razem z Eneą robimy akcję „Z klasą na korty”. W tym roku przetestujemy osiemset dzieci pod kątem predyspozycji sportowych. Najzdolniejsze otrzymają finansowanie na całoroczny cykl treningowy w naszym klubie.

Fot. Klaudia Berda
Marta Jankowska, dyrektorka sportowa Poznań Open | foto Enea Poznań Open
Fot. Klaudia Berda
Krzysztof Jordan, dyrektor Enea Poznań Open | foto Enea Poznań Open

Warto spróbować, bo dzieci może czekać niezwykła przygoda. Świetnym przykładem jest Natasza Łukaszewicz, która reprezentuje Park Tenisowy Olimpia i jest najwyżej sklasyfikowana wśród wszystkich polskich tenisistek do lat dwunastu. Dzięki temu mogła wziąć udział w grudniowym turnieju Orange Bowl Miami 2025, czyli w nieoficjalnych mistrzostwach świata. – Zawsze chciałam pojechać do Miami. Jestem zadowolona ze swoich wyników, bo bardzo ciężko na to pracowałam przekonuje Natasza.

Podczas Enea Poznań Open na Golęcinie będzie czekać dużo więcej atrakcji niż tylko te związane z samym turniejem. Zaplanowano koncerty, kino plenerowe, lot balonem i Strefę Równowagi Mentalnej, miejsce ważnych rozmów.

Ściągamy na te rozmowy znanych sportowców, którzy opowiadają, jak wymagające jest profesjonalne uprawianie sportu, z jakimi wyzwaniami wiąże się taka kariera. Będziemy szukać odpowiedzi na pytanie, jak sobie radzić z problemami mentalnymi, które w tenisie, sporcie indywidualnym, są niezwykle ważne do pokonania – opowiada Marta Jankowska. W tym roku Strefę Równowagi Mentalnej odwiedzą medaliści olimpijscy, pływaczka Otylia Jędrzejczak oraz panczenista Jan Szymański.

rozne_773A9654_fot_KarolinaKiragaRychter
Enea Poznań Open 2025 | foto Enea Poznań Open
Tomasz BERKIETA (POL) vs Daniel MICHALSKI (POL) - Enea Poznań O
Chwila dla kibiców, Daniel Michalski po meczu Enea Poznań Open 2025 rozdaje autografy najmłodszym fanom tenisa | foto Enea Poznań Open

Oczywiście największe tuzy tenisa nie grają w challengerach, ale obsada Enea Poznań Open i tak jest solidna. W tegorocznej edycji listę zgłoszeń ATP otwiera dobrze znany poznańskiej publiczności Kazach Aleksandr Szewczenko, sklasyfikowany w światowym rankingu na 88. miejscu. Warto zwrócić też uwagę na Argentyńczyka Facundo Diaza Acostę, Amerykana Emilio Navę czy Brytyjczyka Jana Choinskiego.

W przeszłości do Poznania nie raz przyjeżdżali zawodnicy wybitni, jak choćby brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Tokio Pablo Carreno Busta czy zdobywca Pucharu Davisa Tommy Robredo.

Turniej ma specyficzny klimat, który sprawia, że spotkanie idola jest całkiem prawdopodobne. Na największych międzynarodowych turniejach, zdecydowanie trudniej jest złapać bezpośredni kontakt z zawodnikami. U nas jest z tym prościej, idole są na wyciągnięcie ręki, w pierwszych dniach imprezy można ich podziwiać z bliska i to za darmo – zachęca dyrektorka sportowa poznańskiego turnieju, Marta Jankowska. Ja czuję się zachęcony.

Polecamy również

Chcesz wiedzieć o wszystkim, co najważniejsze w poznańskiej kulturze?
O wydarzeniach, miejscach, ludziach, zjawiskach, trendach?
Zapisz się do naszego piątkowego dynkslettera!