6 maja 2026
sztuka

Nowa sztuka z Garażu

Potrzebna jest odwaga do poszukiwania w sobie własnego języka. Nie wyobrażam sobie powielania utartych schematów – mówi artysta Karol Bagiński, który wygrał konkurs Projekt Garaż i pokaże swoje prace w Molski Gallery.
ERYK SZKUDLARZ
Wystawa „Projekt Garaż 1.2” | foto Sonia Bober | Molski Gallery

Karol Bagiński „Odwrót”
wernisaż 16 maja 2026 r. o godz. 18:00
wystawa czynna do 19.06.2026 r.
Aleja Wielkopolska 65A
60-603 Poznań

Wszystko zaczęło się na poznańskim Sołaczu w domu przy Alei Wielkopolskiej 63, a właściwie to na kortach Akademickiego Związku Sportowego, tuż przy Parku Moniuszki, gdzie dojeżdżał chowanym w garażu rowerem. „Dzięki ojcu zainteresowałem się tenisem, co jak wiadomo zrewolucjonizowało moje życie. Ojciec wymyślił tenis jako alternatywę dla piłki nożnej, w którą lubiłem grać. Uważał, że tenis jest mniej urazowy” – pisał Wojciech Fibak, w książce Gem, set, życie, którą napisał razem z Wojciechem Kukułą.

Chłopak, który rozwijał talent na kortach Akademickiego Związku Sportowego przy ulicy Noskowskiego okazał się jedną z najlepszych rakiet tenisowych świata. Fibak grał i zazwyczaj wygrywał na najważniejszych zawodach świata, jak Australian Open, Roland Garros, Wimbledon czy US Open. Zdobył sławę, znajomości i pieniądze, o których wielu Polakom w czasach komunizmu się nawet nie śniło. Żył pomiędzy Paryżem, Londynem a Nowym Jorkiem, gdzie jego sąsiadami byli Diana Ross i Mick Jagger, bawił się z Hugh Grantem, Robertem de Niro i Donaldem Trumpem.

dsc9011
Wystawa „Projekt Garaż 1.3” | foto Sonia Bober | Molski Gallery
dsc8911
Wystawa „Projekt Garaż 1.3” | foto Sonia Bober | Molski Gallery
dsc8469
Wystawa „Projekt Garaż 1.2” | foto Sonia Bober | Molski Gallery
dsc8901
Wystawa „Projekt Garaż 1.3” | foto Sonia Bober | Molski Gallery

Wojciech Fibak znany jest nie tylko jako wybitny tenisista, ale także wytrawny kolekcjoner sztuki. Przez lata udało mu się stworzyć jedną z najważniejszych prywatnych kolekcji sztuki w kraju. Abakanowicz, Wróblewski, Lebenstein, Gustowska, Fangor – to tylko kilka z wielu nazwisk, które można było podziwiać w Galerii Kolekcji Fibaka przy warszawskim Krakowskim Przedmieściu.

Niebawem będzie je można oglądać w Poznaniu, gdyż jak wieść gminna niesie, po otwarciu nowego gmachu Muzeum Powstania Wielkopolskiego, historyczny gmach Odwachu na Starym Rynku ma się stać na kilka lat miejscem ekspozycji dzieł sztuki z kolekcji Fibaka właśnie.

„Pierwszy obraz kupiłem w wieku dziewiętnastu lat, w galerii sztuki na poznańskim rynku. Była to współczesna kompozycja, w stylu Teresy Pągowskiej – niemal abstrakcyjna, z motywami postaci. Nie mieściła się nigdzie: ani w domu rodziców, ani w moim małym mieszkaniu, dlatego przez lata stała w garażu u rodziców” – czytamy w rozmowie Fibaka z Tomaszem Dziewickim dla domu aukcyjnego DESA Unicum. To właśnie w tym garażu, po ponad pięćdziesięciu latach, miejsce pierwszego obrazu tenisisty zastąpiły prace młodych polskich artystów i artystek. Wszystko za sprawą konkursu Projekt Garaż, zorganizowanego przez sąsiadującą z dawnym domem Fibaków Molski Art Foundation, działającą przy Molski Gallery.

– Amerykański sen nauczył nas, że by osiągnąć komercyjny sukces wystarczy trochę szczęścia, determinacja, talent i… garaż. Biznesowe giganty, jak Apple, Google, Amazon czy Disney swoje pierwsze kroki stawiały właśnie pośród młotków, wiertarek, drabin, rowerów i kartonów w piwnicach czy przydomowych garażach – mówi Michał Molski, właściciel Molski Gallery, działającej w Poznaniu od 2022 roku i dodaje: – Chcemy, aby osoby zgłaszające się do konkursu miały poczucie uczestnictwa w czymś wyjątkowym, czymś, co może stać się początkiem wspaniałej drogi do sukcesu. Dlatego konkurs kierujemy do młodych osób znajdujących się na początku swojej kariery artystycznej, a nasz Garaż, przekształcony w galerię sztuki, ma im w tym pomóc.

Jesienią zeszłego roku zorganizowano tam trzy wystawy finałowe. Swoje prace zaprezentowała dziesiątka finalistów, których wyłoniono spośród blisko trzystu sześćdziesięciu zgłoszeń. Jury, w którego skład wchodziły osoby związane z światem sztuki: Michał Molski i Krzysztofa Kornacka, dyrektorka artystyczna Molski Gallery, dziennikarz kulturalny Aleksander Hudzik, kolekcjoner Radosław Kotarski, kolekcjonerka Paulina Ostałowska oraz historyk sztuki i kurator Stach Szabłowski, nie miało łatwego zadania. – Spodziewaliśmy się, że nasze typowania się pokryją. Nic bardziej mylnego – mówi Krzysztofa Kornacka. – Niemal każdy członek jury wskazał inne propozycje finałowej dziesiątki, kierował się innym kluczem wyboru. Trudno więc było podjąć wspólną decyzję dodaje.

Ostatecznie wystawy w październiku stworzyli: Basia Dubis, Anastasiya Pilipchuk, Julia Stachowska, Karol Bagiński, Inka Fischer, Paulina Gutkowska, Gosia Kępa, Julia Bachur, Bogna Łupińska i Anik Radzimińska.

Podczas wystaw prezentowano malarstwo, ceramikę, instalacje i tkaninę artystyczną, która w ostatnich latach nabiera na popularności. – Nie chcieliśmy ograniczać się w kwestii medium. Warto doceniać nie tylko tych artystów, którzy realizują się w malarstwie, ale również pracujących w innych mediach – mówi Michał Molski. I tak: Basia Dubis łączy w instalacjach malarstwo z tkaniną, choć do konkursu zgłosiła wyłącznie ceramikę. Julia Stachowska tworzy instalacje, ceramikę i video performance, a Julia Bachur, która choć studiuje fotografię na Uniwersytecie Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz, pracuje przede wszystkim z tkaniną.

Wernisaż wystawy „Projekt Garaż 1.1” | foto Sonia Bober | Molski Gallery

Jedynym ograniczeniem jakie wprowadzono w naborze zgłoszeń była kwestia wieku i poziomu edukacji. Do Projektu Garaż mogły zgłaszać się wyłącznie osoby studiujące kierunki artystyczne lub ich absolwenci, którzy otrzymali dyplom nie wcześniej niż w 2022 roku. – Chcieliśmy stworzyć konkurs skierowany do młodych osób, ponieważ mamy poczucie, że na uniwersytetach jest wielu zdolnych i obiecujących studentów i studentek. Z dumą mogę powiedzieć, że zgłoszenia napływały z całej Polski, a poziom artystyczny okazał się bardzo wysoki, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że nadchodzi pokolenie świetnie zapowiadających się artystów. Najbardziej znani dziś twórcy, którzy są już po trzydziestce, mają kogo się obawiać – uśmiecha się Molski.

Dla rozpoczynających swoje kariery studentów konkursy takie jak ten oraz inne przeglądy i wystawy zbiorowe są jedną z pierwszych okazji do zaprezentowania prac.

– Początki na rynku sztuki są bardzo trudne – mówi Krzysztofa Kornacka, dodając: – Wiemy, że studia nie przygotowują w pełni do wejścia na rynek, młode osoby nie są na to gotowe, nie wszyscy wiedzą jak się na rynku odnaleźć. Dlatego Projekt Garaż to nie tylko wystawy finałowe. Najbliższe miesiące wypełnią warsztaty, szkolenia i panele, które poprowadzą specjaliści z dziedziny sztuki. Planowane są między innymi spotkania dotyczące tworzenia portfolio czy pisania manifestu.

„Trzech przyjaciół”, Karol Bagiński, 2025, olej na płótnie, deska, 159×155 cm

Niedługo czeka nas wystawa laureata pierwszej edycji konkursu, którego ogłoszono w połowie grudnia. Został nim Karol Bagiński, urodzony w 2002 roku Warszawiak, który aktualnie studiuje na Gerrit Rietveld Academie w Amsterdamie. Oprócz indywidualnej wystawy w Molski Gallery, Bagiński wygrał piętnaście tysięcy złotych oraz możliwość zorganizowania wystawy z cyklu Postój ze Sztuką we współpracy z Galerią Sztuki im. Jana Tarasina w Kaliszu.

Malarstwo Bagińskiego doceniono wcześniej podczas 47. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2025, gdzie zaprezentowano jego prace podczas wystawy finałowej.

Jego obrazy można było także oglądać w berlińskiej galerii Stooj oraz na wystawie Gang Pinokio, zorganizowanej w lokalu w przejściu podziemnym pod dworcem Warszawa Centralna. Krytyk sztuki Jan Owczarek na swoim blogu DJ Serwitut w tekście Gang Pinokio – co oni wyprawiają pisał: „Podobnie ciasno w swoich pracach upycha motywy Karol Bagiński. Artysta akcentuje konstrukcję – odsłania deski, sztachety, mocowania. To sztuka grubej kreski, szerokiego gestu – ekspresyjnie wyciosana. Kieruje nią jednak jakaś pierwotnie traktowana dekoracyjność – jak w dekoracji salki w przedszkolu”.

Bagiński, który upraszcza figurację, stawia linie ostro, mocno, zamaszyście. Jego malarstwo jest wyraziste. Jak sam przyznaje, jego twórczość jest zakorzeniona w neoekspresjonizmie i dziedzictwie Gruppy. – Estetykę neoekspresjonizmu obrałem dość naturalnie – mówi Bagiński. – Pomysły na prace czerpię z własnego doświadczenia, wyobraźni, inspiruję się wydarzeniami historycznymi. To zazwyczaj malarstwo narracyjne, jednak najważniejsza dla mnie jest autonomiczność ekspresji. Doceniłem ją, gdy starałem przypodobać się rówieśnikom szyjąc pluszaki i tworząc komiksy. Po czasie widzę, że jakość tych prac była niska. Kiedy obudziło się w mnie większe zainteresowanie sztuką i po kryzysie wróciłem do malowania w swoim pierwotnym stylu, prace neoekspresjonistyczne stały się dla mnie ważne i inspirujące.

„Noc przed wypłynięciem statku Chevalier Paul”, Karol Bagiński, olej na płótnie, deska, 60×71 cm

Wydaje się, że najciekawsze prace Bagińskiego to zabawy z formą, gdy łączy malarstwo z rzeźbą. – Czasami nie wystarcza mi standardowe płótno, powstają wtedy obiekty malarskie. Poszukiwanie i uczenie się prowokuje do częstego eksperymentu i poświęcania dużej uwagi formie. Jest w tym sporo zabawy, ale też frustracji, gdy próby te się nie udają – mówi artysta. Bagiński błyskotliwie łączy format z tematem, nie popadając przy tym w oczywistości czy zbędną dosłowność. Dodaje: Potrzebna jest odwaga do poszukiwania w sobie własnego języka. Nie wyobrażam sobie powielania utartych schematów czy używania nieuzasadnionej monotematyczności.

Wystawę Karola Bagińskiego w Molski Gallery będzie można oglądać na przełomie maja i czerwca. Za to w wakacje ruszy nabór zgłoszeń do kolejnej edycji konkursu.

Marzy się nam, aby Projekt Garaż za kilka lat stał się najważniejszym konkursem dla młodych artystów w Polsce – mówi Michał Molski. – Cieszę się również, że mogę zrobić coś dobrego dla Poznania. Ważne jest, aby w tak dużym i znaczącym mieście pojawiały się różnorodne inicjatywy artystyczne, umacniające jego pozycję oraz wspólnotę osób tworzących. Chcielibyśmy, aby Poznań stał się ważnym ośrodkiem na mapie świata sztuki. Oby sołacki Garaż był tego początkiem.

Polecamy również

Chcesz wiedzieć o wszystkim, co najważniejsze w poznańskiej kulturze?
O wydarzeniach, miejscach, ludziach, zjawiskach, trendach?
Zapisz się do naszego piątkowego dynkslettera!