Plac Cyryla 8

Fasada kamienicy Prowincjonalnego Towarzystwa Ubezpieczeń Ogniowych w Poznaniu wykonana została z cegły, która swą kolorystyką nawiązywać miała do charakteru działalności tej instytucji.
tekst i foto ZBIGNIEW ZACHARIASIK

Kamienice Poznania
autorski fotocykl Zbigniewa Zachariasika

Zbigniew Zachariasik
„Klatki schodowe w Poznaniu.
Centrum, Jeżyce, Łazarz”
Wydawnictwo Miejskie Posnania
Kup książkę!

Plac Cyryla Ratajskiego wytyczono u kresu XVIII wieku w tak zwanym „górnym mieście”, mającym stać się nowym centrum miasta. W drugiej połowie XIX wieku wokół zielonego placu zaczęły szybko powstawać monumentalne kamienice, po których zostało niewiele, bo II wojna światowa nie miała żadnej litości. Po wojnie wokół placu powstawała nowa architektura, z dwoma wyjątkami – kamienicami o numerach 8 i 9, które są ostatnimi świadkami majestatu dawnego świata. Majestatu najlepiej chyba widocznego na przykładzie gmachu Prowincjonalnego Towarzystwa Ubezpieczeń Ogniowych, tego pod ósemką.

Towarzystwo powołano do życia w 1803 roku, by ubezpieczać coraz intensywniejszą rozbudowę Poznania. Jego siedziba, ma się rozumieć, musiała być okazała i w odpowiednim miejscu. Był nim bez wątpienia ówczesny Köningsplatz (plac Cyryla Ratajskiego), u zbiegu Friedrichstrasse (23 Lutego) i Mühlenstrasse (Młyńska), gdzie stał mało efektowny budynek rekwizytorni pobliskiego teatru. To właśnie w jego miejscu zbudowano w latach 1896 – 1897 kamienicę Prowincjonalnego Towarzystwa Ubezpieczeń Ogniowych.

Jej projektantem był Paul Hirschberger, choć na fasadzie dostrzeżemy nazwisko Oskara Hoffmanna (możliwe, że brał udział w nadzorowaniu powstania budynku).

1000056876
1000056874
1000056875
1000056871
1000056872
1000056878

Obiekt wypełnił narożną działkę, układając się w literę V. Fasada wykonana została z cegły, która swą kolorystyką nawiązywać miała do charakteru działalności samego towarzystwa. Jej główne wejście znajduje się od strony placu – przyozdobiono je wspartym na kolumnach kartuszem, w którym umieszczono dwa gryfy, a między nimi głowę bogini Hestii.

1000056879
1000056880
1000057326

Bogatą dekorację elewacji frontowej zwieńczono sygnaturą instytucji, która przejęła kamienicę po II wojnie światowej i w latach późniejszych wyewoluowała w PZU. Wnętrza obiektu prezentują się nie mniej spektakularnie, na co dowodem jest reprezentacyjna klatka schodowa z ogromnym witrażem, poprowadzonym przez niemal całą wysokość budynku.

Polecamy również

Chcesz wiedzieć o wszystkim, co najważniejsze w poznańskiej kulturze?
O wydarzeniach, miejscach, ludziach, zjawiskach, trendach?
Zapisz się do naszego piątkowego dynkslettera!