Kamienice Poznania
autorski fotocykl Zbigniewa Zachariasika
Miastotwórcy
autorski podcast Jakuba Głaza
o architekturze i przestrzeni miejskiej Poznania
Posłuchaj!
W myśl ograniczeń fortecznych, jakie narzucono miastu i suburbium, rozwój Poznania został niemal całkowicie zatrzymany. Kamienica zajmująca działkę u zbiegu ulic Wierzbięcice i Świętego Czesława jest pamiątką po restrykcjach, obowiązujących w rejonie fortecznym twierdzy poligonalnej. Dopuszczono tam bowiem zabudowę o konstrukcji szkieletowej, mniej zwartą, uchodzącą za łatwiejszą do rozbiórki w razie zbliżających się wrogich wojsk oraz konieczności oczyszczenia przedpola ufortyfikowanego miasta.
A że deficyt mieszkaniowy był nieustannie wysoki, trzeba było sobie jakoś radzić. Na przykład tak, jak spółdzielnia Spar– und Bauverein, wypełniająca swoimi domami nowo wytyczną ulicę Capriviego, dzisiaj Świętego Czesława. Jedyną pozostałością po tej działalności jest narożny budynek powstały w latach 1896-97, którego mieszkania cieszyły się sporym zainteresowaniem, bowiem czynsz był niższych niż w kamienicach prywatnych, a standard nienajgorszy – trzypokojowe mieszkania z ubikacjami na półpiętrach.








Kamienica wyróżnia się unikatową konstrukcją, mimo, że budynki fachwerkowe do dziś zdobią ulice Jeżyc, Łazarza oraz Wildy. Jednak rzut kamienicy na planie litery L oraz narożne zwieńczenie w postaci podwyższonego szczytu imitującego wieżę, czyni go jedynym w swoim rodzaju.
Wewnątrz znajdują się dwie obszerne klatki schodowe bez sztukaterii i zdobień, a na każdej kondygnacji pierwotnie znajdowały się po cztery mieszkania. Kiedyś działała w nim jeszcze restauracja Franza Meineke – Kyffhäuser, której nazwa pochodzi od szczytu w Turyngii, na którym stał pomnik cesarzy niemieckich.