Budując most

Tydzień Sztuki Ukraińskiej odbędzie się w Poznaniu po raz piąty. Do doskonała okazja, by poznać bliżej bogatą kulturę największej mniejszości naszego miasta.
MAGDALENA GENOW
Nina Burnevich | foto Michał Sita

Tydzień Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu
21 sierpnia – 9 września 2026 r.

wstęp wolny, obowiązują zapisy:
artclusterinfo@gmail.com

Zanim wybuchła wojna, Nina Burnevich nie słyszała o Poznaniu. Uciekła z Ukrainy z dzieckiem w marcu 2022 roku. – Wyjechałyśmy tylko z jedną torbą. Córka miała zdawać tego dnia egzamin z fizyki. Jechałyśmy przez trzy granice, bo nie chciałyśmy stać na przejściu granicznym z Polską. Bałam się, że paliwo się skończy i utknę w polu – relacjonuje. Burnevich prowadziła w Kijowie małą galerię sztuki, sprzedając i promując ukraińskich artystów, organizując projekty twórcze, wystawy i spotkania.

Przez cztery lata wojny niestety nie byłam w Kijowie. Nie wróciłam, choć mam dużą chęć. To jest jednak bardzo niebezpieczne. Bliskie mi osoby zostały w Ukrainie: mama, siostra, mąż – mówi. Spotykamy się w deszczowy poranek na poznańskiej Wildzie. Nina jest ubrana w żółtą suknię zdobioną ukraińskim haftem. – Kiedy w 2023 pokazywaliśmy Magdalenę Jakubów z performansem butoh na temat naszych korzeni, udostępniłam na ten występ koszulę prababci, którą przywiozłam ze sobą. Jest haftowana na płótnie z konopi i ma ponad sto lat. Dostałam ją w spadku – opowiada Nina.

Początkowo organizowała spotkania twórcze dla ukraińskich migrantów, aby pomóc im odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

To, jak Poznaniacy wspierali Ukraińców, było po prostu niesamowite – wspomina. Organizowała również targi sztuki, umożliwiając ukraińskim uchodźczyniom sprzedaż rękodzieła. Na jednym z nich poznała Marharytę Puhachenko, z którą w grudniu 2022 roku założyła Fundację Art Cluster. Początki były trudne ze względu na barierę językową i brak znajomości polskiego prawa.

Fundacja została zarejestrowana w Luboniu dzięki pomocy prawnika i udostępnieniu siedziby przez miejską bibliotekę. Pierwszy projekt Dwa narody, dwie kultury z warsztatami kulinarnymi (przygotowano polskie zapiekanki i ukraińskie serniczki) oraz warsztatami śpiewu i malarstwa, miał zintegrować społeczność uchodźców i gospodarzy. Fundacja z czasem rozszerzyła swój zakres, promując kulturę Polski i Wielkopolski wśród migrantów, poprzez choćby wizyty w Muzeum Narodowym czy Muzeum Rolnictwa w Szreniawie.

Większość kobiet, z którymi pracowała Nina, wróciła do Ukrainy, a te które pozostały, znalazły stałą pracę, więc ciężko jest im wygospodarować czas na dodatkowe projekty.

Dlatego tym bardziej warto docenić stworzony po godzinach program piątej edycji Tygodnia Sztuki Ukraińskiej. A jest on bardzo różnorodny i obejmuje między innymi wystawę Ewolucja szklanych koralików i biżuterii w Ukrainie od antyku do współczesności, warsztaty tworzenia biżuterii w ukraińskim stylu, koncert Marii Burmaki, spotkanie literackie z Zinowijem Suchodubem, spektakl rodzinny Afryka Kazika oraz dzień performasów z udziałem ukraińskich artystów.

492116491_1203953235069317_4305772275863915369_n
Koncert podczas Tygodnia Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu, 2025 | foto Fundacja Art Cluster
487551192_1184471517017489_2880366500230580627_n
Tydzień Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu | foto Fundacja Art Cluster
491996482_1203953161735991_5132086636478013267_n
Koncert podczas Tygodnia Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu, 2025 | foto Fundacja Art Cluster

Upalne letnie dni i rozgrzane spowolnione ciała, w których zaciera się granica między ruchem a bezruchem, były punktem wyjścia do stworzenia performensu 11, który będzie jednym z ważniejszych wydarzeń tegorocznego Tygodnia Sztuki Ukraińskiej. Na scenie spotkają się Kyrillos Aleksandrov i Małgorzata Chaduch. Konfrontując idiom japońskiego tańca butoh z pamięcią krajobrazu, powidokiem Morza Azowskiego z lata 2021 roku, Kyrillos zbada granice swojej fizyczności poprzez kontrolowaną deformację i transowy, zwalniający rytm. Dlaczego akurat butoh?

Wcześniej eksplorowałem break dance, hip-hop, free-dance. W każdym z tych stylów był jakiś element, który mnie ciągnął dalej, coś, czego szukałem, ale nie do końca umiałem nazwać. Butoh narodził się w Japonii, po wojnie, jako bunt przeciwko formie, przeciwko pięknu narzuconemu z zewnątrz. Znalazłem więc język, który nie każe ciału udawać, tylko pozwala mu mówić prawdę, nawet jeśli jest brzydka, niewygodna. Jestem przekonany, że tak naprawdę wszystko jest butoh – każdy ruch, który wychodzi z autentycznego doświadczenia ciała, a nie z gotowej formy – opowiada ukraiński artysta, którego performance będziemy mogli obejrzeć 29 sierpnia w Teatrze Tłusta Langusta.

Morze Azowskie, do niedawna kontrolowane w dużej części przez Ukrainę, obecnie znajduje się pod całkowitą kontrolą Rosjan.

Zapytałam urodzonego w Mariupolu artystę, czym jest dla niego ten akwen. – To część mojej tożsamości. Poznawałem jego żywioł od małego, jest od lat w moim charakterze. Zawsze patrzyłem w horyzont, nie wiedząc jeszcze, że to była swego rodzaju medytacja – wspomina Kyrillos. Opowiada też o chłopackich wyprawach nad wodę, które o włos nie zakończyły się utonięciem.

488163815_1184420910355883_6629151278819639155_n
Tydzień Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu 2025 | foto Fundacja Art Cluster
2560 TydzienSztuki Rok2025
Tydzień Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu 2025 | foto Fundacja Art Cluster
2560 aktor Oleg Dracz, spektakl 28.08
Ołeh Dracz, wystąpi w monodramie „Efekt Minettiego” podczas Tygodnia Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu | foto Fundacja Art Cluster
491998477_1203953298402644_7515802094844116705_n
Tydzień Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu 2025 | foto Fundacja Art Cluster

Performerzy poprzez ciało, głos, obraz i obecność opowiedzą też o doświadczeniu emigracji, utraty i poszukiwaniu nowych korzeni. W przypadku projektu Kostiantyna i Kateryny Wasiukowów z Teatru Publicyst chodzi dosłownie o korzenie. Korzenie roślin. Artyści pytają, czy emigranci mogą przenieść swoje korzenie ze sobą?

Kateryna pojechała właśnie do Charkowa, aby posadzić w przydomowym ogrodzie berberys. Roślinę zawiozła z Poznania autobusem. Szczególnego znaczenia nabiera fakt, że to właśnie Kateryna zajmuje się przesadzaniem roślin w ramach tego performansu.

Osoba, która zawsze sceptycznie podchodziła do stopniowego zawłaszczania przestrzeni życiowej przez rośliny, teraz sama podejmuje się opieki nad nimi i staje się pośredniczką w ich podróży między Polską a Ukrainą – opowiada mąż artystki. Z kolei z ogrodu w miejscowości Wysokyj pod Charkowem, Kateryna wykopie bukszpan i przewiezie go autobusem do Poznania, aby 29 sierpnia podczas performansu zasadzić go w naszym mieście. Cały proces – wykopywanie, transport, przekraczanie granic i ponowne zakorzenianie – zostanie zarejestrowany na wideo, jako część działania artystycznego.

To spektakl dla Wasiukowów niezwykle osobisty. Artyści mieszkali w Wysokyj ledwie kilka miesięcy, bo musieli uciekać przed wojną. – Po przymusowym wyjeździe z domu, rośliny stopniowo stały się dla mnie sposobem na odtworzenie utraconego ogrodu, a z czasem także samego domu. Najpierw wypełniły jedyny parapet w tymczasowym mieszkaniu, później nowe mieszkanie i balkon – opowiada Kostiantyn. To działanie artystyczne nie daje odpowiedzi na pytanie, czy wystarczy zabrać ze sobą rodzinę, rzeczy, przyzwyczajenia, a nawet rośliny, by znów poczuć się u siebie. Ważne jest jednak samo pytanie.

2560 ARTEM MANUILOW2
Artem Manuilow, wystąpi w spektaklu „Afryka Kazika. Na kraniec świata” podczas Tygodnia Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu | foto Fundacja Art Cluster
2560 pisarz Zinowij Suchodub wieczór literacki
Zinowij Suchodub, gość spotkania literackiego podczas Tygodnia Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu | foto Fundacja Art Cluster

W tym roku hitem będą też z pewnością warsztaty tworzenia koralikowej biżuterii, prowadzone przez Marharytę Puhachenko, która niedawno doktoryzowała się w tematyce ukraińskiej biżuterii. – Kiedyś takie korale można było kupić dla dziewczyny sprzedając jedną krowę! – opowiada prezeska Fundacji Art Cluster. Marharyta przygotowała również wystawę poświęconą historii ukraińskiego szklarstwa i sztuki tworzenia biżuterii, którą będzie można oglądać do 9 września w Bibliotece Raczyńskich. Interdyscyplinarna ekspozycja opowie o ponad dwóch tysiącach lat tradycji: od antycznych warsztatów nad Morzem Czarnym, przez dziedzictwo Rusi Kijowskiej i państwa Halicko-Wołyńskiego, po barokowe ośrodki rzemieślnicze oraz twórczość współczesnych artystów.

Jednym z najważniejszych wydarzeń tegorocznego programu będzie koncert Marii Burmaki, ikony współczesnej kultury ukraińskiej, który odbędzie się 23 sierpnia, w przededniu Dnia Niepodległości Ukrainy.

Po koncercie zaplanowano rozmowę z piosenkarką i wspólną sesję zdjęciową. Burmaka bardzo dużo koncertuje, organizując w ten sposób zbiórki dla ukraińskich żołnierzy. Jednym z nich jest jej brat. Program Marii obejmuje autorskie piosenki, pieśni ludowe oraz utwory dla dzieci, w trakcie których będzie wychodziła do publiczności. – Po polsku nie zabrzmi dobrze, ale będzie ruchanka – śmieje się organizatorka Tygodnia Sztuki Ukraińskiej. Ruchanka to po ukraińsku potańcówka, gimnastyka.

W Dniu Niepodległości Ukrainy, 24 sierpnia, odbędzie się wieczór literacki, poświęcony pamięci historycznej, ukraińskiej literaturze i losom twórców, których głosy miały zostać wymazane przez totalitarny system. Gościem spotkania będzie Zinowij Suchodub, pisarz i badacz twórczości represjonowanego poety Waleriana Poliszczuka, jednego z przedstawicieli pokolenia Rozstrzelanego Odrodzenia. – To jest niesamowite, jak on mi się nagrywa na messengerze. Ma piękny, radiowy głos – opowiada Nina Burnevich. Ale nie tylko dla głosu Suchoduba warto wybrać się na spotkanie w Bibliotece Raczyńskich. Program wzbogaci bowiem projekcja poetyckich filmów autora oraz czytanie fragmentów ukraińskiej literatury.

Małgorzata Haduch, tancerka i choreografka, wystąpi podczas Tygodnia Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu | foto Fundacja Art Cluster

Najważniejsze to nie dać naszej kulturze zginąć w czasie wojny – opisuje cel działań Fundacji Art Cluster jej prezeska. A działalność kulturalna nie jest teraz prosta, choćby dlatego, że wszystkie środki państwowe idą na wojnę. Większość galerii nie działa, niektóre spektakle teatralne nadal się odbywają, ale zdarza się, że są przerywane, kiedy zawyją syreny. Widzowie biegną wtedy z aktorami do schronu. Kiedy alarm zostaje odwołany, wracają, by dokończyć spektakl.

Nina Burnevich przyznaje, że ma wiele obaw z powodu ostatnich napięć w relacjach polsko-ukraińskich, dlatego planuje złożyć wniosek o ochronę policyjną koncertu Marii Burmaki, który odbędzie się na dziedzińcu Centrum Kultury Zamek.

Fundacja już dzisiaj doświadcza ataków hakerskich i negatywnych komentarzy w mediach społecznościowych, często tworzonych przez boty. Ale w takich momentach, kiedy nasilona jest działalność rosyjskiej propagandy, a niektóre polskie partie i otwarcie antyukraińskie organizacje zbijają kapitał polityczny na szczuciu na migrantów, tym bardziej potrzeba takich mostów międzykulturowych, jak Tydzień Sztuki Ukraińskiej.

Ukraińcy stanowią około dziesięciu procent mieszkańców Poznania, będąc tym samym największą mniejszością. Do tej pory nie udało się jednak u nas stworzyć, mimo starań Fundacji Art Cluster, domu kultury ukraińskiej, choć miasto wspiera takie inicjatywy, jak Tydzień Sztuki Ukraińskiej i wiele innych ukraińskich i polsko-ukraińskich przedsięwzięć kulturalnych.

Nina Burnevich: – Jestem, powiem szczerze, patriotką wielkopolską. Przed pracą pół godziny spaceruję po uroczym Starym Rynku i okolicach. Obserwuję dostawy gorących bułeczek do kawiarni, mycie chodników. Doceniam, jak Wielkopolska jest zorganizowana i porządna. Żadne inne miasto w Europie, w którym byłam, nie było tak porządne! Słyniemy z porządku, to prawda, ale Poznań jest dzisiaj znany także z tego, że jest miastem otwartym, także na Ukraińców, którzy są znakomicie zintegrowaną, pracowitą i ciekawą społecznością. Warto ją poznać bliżej. Tydzień Sztuki Ukraińskiej to dobra ku temu okazja.

Polecamy również

Chcesz wiedzieć o wszystkim, co najważniejsze w poznańskiej kulturze?
O wydarzeniach, miejscach, ludziach, zjawiskach, trendach?
Zapisz się do naszego piątkowego dynkslettera!