Podobno wyglądało to tak: na pokład samolotu do Londynu wkroczył dziarskim krokiem elegancki, niezbyt wysoki mężczyzna. Usiadł na przypisanym do biletu fotelu, a na kolanach położył skórzaną aktówkę. Trzymał ją obiema rękami, mocno do siebie przyciskając. Współpasażerowie mogli tylko się domyślać, że walizeczka wypełniona jest po brzegi rzędami różowych banknotów z uśmiechniętą Elżbietą II. Elegancki pan leci właśnie na Londyńskie Targi Książki – chce zakupić prawa do Gry o tron. Czuje, że tytuł może doskonale przyjąć się na polskim rynku wydawniczym. Są lata 90., wydawnictw przybywa, rynek książki pęcznieje, a fantastyka stanowi jego spory segment. Przy kontroli paszportowej Anglicy witają go słowami: „Mister Zysk, welcome to the United Kingdom”. To oczywiście poznańska anegdota o tym, jak Tadeuszowi Zyskowi udało się przywieźć do Polski najważniejszą powieść w dorobku George’a R.R. Martina. Czy dzięki zabranej do Londynu walizce pieniędzy? Wątpliwe. Pewne jest to, że negocjacje odbywały się podczas targów książki, których ważną częścią są negocjacje biznesowe. Polskie targi książek mają nieco inny charakter, właśnie rozpoczyna się na nie sezon.

Poznańskie Targi Książki 2024 | foto Fotobueno
Historia targów książki jest niemal tak długa jak historia druku, choć jeszcze przed jego wynalezieniem zauważyć można wzmożony obrót rękopisami. Pierwsze wzmianki o takich targach pochodzą z 1473 roku i dotyczą tych we Frankfurcie nad Menem, choć już o wiele wcześniej, bo od 1150 roku, handlowano tam manuskryptami. Targi odbywały się dwa razy w roku, wiosną i jesienią, tuż obok kościoła św. Leonarda – na ulicy z czasem nazwanej Buchgasse. “W kolejnych latach coraz większą renomą zaczęły cieszyć się targi organizowane w Lipsku, który na przełomie XVIII i XIX wieku stał się centrum niemieckiego ruchu wydawniczego” – pisze Krzysztof Kaleta w książce „Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie. Historia i teraźniejszość”. Współcześnie targi organizowane w tych niemieckich miastach uważa się za najistotniejsze na światowym rynku książki. Podium dzielą z targami w Londynie i Bolonii (te ostatnie koncentrują się na literaturze dla dzieci).
„Fakt odbywania się targów we Frankfurcie i Lipsku sprawił, że miasta te stały się wielkimi ośrodkami wydawniczo-księgarskimi. Przybywali tam najwięksi europejscy wydawcy i księgarze, by w czasie trwania jarmarków załatwić wszystkie sprawy dotyczące wydawania i dystrybucji książek” – czytamy u Krzysztofa Kalety. Nic więc dziwnego, że i Poznańskie Targi Książki starają się być najlepszymi pośród krajowej konkurencji. Wzrost tej „najlepszości” widać od kilku lat, nasze targi są organizowane z coraz większym rozmachem i to nie tylko zasługa doskonałego zaplecza logistycznego, ale także pionierskie podejście do mediów książkowych czy zwrot ku czytającej młodzieży.

Poznańskie Targi Książki 2024 | foto Kasia Kajda Fotografka
To właśnie w Poznaniu zarządzono pierwsze targi książki w powojennej Polsce. Kiedy w 1947 roku, pierwszy raz po wojnie a dwudziesty w ogóle, zorganizowano wystawę w ramach Międzynarodowych Targów Poznańskich, nie zabrakło literatury. „Wówczas w ramach polskiej ekspozycji obok produktów przemysłowych prezentowane były również książki. (…) Rok 1950 to kolejny krok naprzód — cała ekspozycja książkowa została zgromadzona w oddzielnym pawilonie. Po przerwie w działalności targów w latach 1951-1954, na reaktywowanym w 1955 MTP zorganizowano odrębną ekspozycję książek polskich” – czytamy u Krzysztofa Kalety. Wystawy miały bardziej propagandowy niż handlowy charakter. W dodatku, przedstawicielom Centrali Handlu Zagranicznego „Prasa i Książka” marzyło się, by zebrać na wspólnej ekspozycji nie tylko książki polskie, ale i zagraniczne, które do tej pory nadal były prezentowane na stoiskach z wyrobami przemysłowymi innych państw. I Międzynarodowe Targi Księgarskie zorganizowane zostały w Poznaniu w ramach Międzynarodowych Targów Poznańskich w 1956 roku. Swoje pozycje zaprezentowało wtedy dziewiętnastu zagranicznych wydawców i ponad trzydziestu polskich.
W Poznaniu odbyły się też II Międzynarodowe Targi Księgarskie, jednak już trzecia edycja imprezy odbyła się w Warszawie, w Pałacu Kultury i Nauki. Jej przedłużenie to Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie, największa impreza polskiej branży wydawniczej, którą w ubiegłym roku odwiedziło sto dwadzieścia tysięcy osób. Ale, jak mówi Monika Długa z poznańskiego Wydawnictwa Filia: – Jeśli chodzi o powierzchnię, infrastrukturę, zaplecze logistyczne czy warunki dla wystawców i autorów, to Poznańskie Targi Książki są najlepszymi w kraju. Tegoroczne odbędą się od 7 do 9 marca, zaplanowano je w sześciu pawilonach, w których swoje stoiska przygotuje ponad trzysta wydawnictw. Na odwiedzających czekać będą oczywiście nie tylko książki w promocyjnych cenach, ale i autorzy, więc będzie można upolować autografy ulubieńców. Stoiska to także sposób na promocję premier, których daty dyktowane są przez kalendarz targowy, niezmiennie od pierwszych frankfurckich jarmarków.

Poznańskie Targi Książki 2024 | foto Fotobueno
Na gości czekać będą również liczne panele i spotkania autorskie, a tych zaplanowano ponad czterysta. Do tego trzeba dodać giełdę płyt winylowych, strefę scrabble, warsztaty teatralne dla najmłodszych, czy odbywające się w innych pawilonach Targi Edukacyjne. Nie bez powodu imprezy te odbywają się od lat w tym samym czasie. „Czytelnictwo i edukacja idą ze sobą w parze, a to w jaki sposób będzie się przedstawiać czytanie książek najmłodszym, może mieć wpływ na całe ich dorosłe życie” – mówiła podczas konferencji prasowej Katarzyna Kretkowska, wicemarszałkini Wielkopolski. Podczas Targów Książki na najmłodszych czytelników czekać będzie cały pawilon z książkami takich wydawnictw, jak choćby Dwie Siostry, Kropka, czy poznańska oficyna Zakamarki.
Dużo uwagi organizatorzy przykładają do najliczniejszej grupy czytelników w Polsce, czyli młodzieży. Gatunek Young Adult, którego popularność od lat nieustannie rośnie, dostanie na targach należyte miejsce. Przez cały weekend odbywać się będą spotkania z autorami książek wydawnictwa NieZwykłego, Jaguar czy BEYA. Literaturze dla młodych dorosłych poświęcono także część paneli i spotkań autorskich. Maksymilian Kuznowicz, internetowy twórca książkowy mówi: – Wezmę udział panelu o zmieniających się modach w literaturze i o tym jak pisać, żeby znaleźć czytelników. Poprowadzę też dyskusję o trendach w gatunku Young Adult i oczywiście będę podpisywał swoją książkę. Cieszę się, że ranga i rola influencerów książkowych w Polsce się zmienia, duża w tym zasługa targów. Coraz częściej spotkamy się z patronatami czy blurbami na okładkach pisanymi przez osoby z bookmediów. Książka Maksa, Bliźniaczy płomień, przyniosła mu nominację w kategorii debiut w plebiscycie Książka Roku 2024, organizowanym przez portal Lubimy Czytać. – To szczególnie ważna dla autorów nagroda, ponieważ jest bardzo demokratyczna. Każdy może oddać głos, nie ma w niej jury. To czytelnicy decydują o wyniku – mówi Monika Długa. Ów wyniki zostanie ogłoszony pierwszego dnia Poznańskich Targów Książki.

Poznańskie Targi Książki 2024 | foto Fotobueno
„Jeszcze książka nie zginęła?” — taki tytuł nosi opublikowany pod koniec lutego raport o stanie polskiego rynku książki, przygotowany przez Polską Sieć Ekonomii dla Instytutu Książki. Chociaż znajdziemy w nim wiele niepokojących diagnoz, to frekwencja na imprezach takich jak targi książki może napawać optymizmem. Targi, swego rodzaju książkowy koncentrat, pokazują nam, że cały czas są wśród nas mole książkowe i jest ich więcej, niż nam się wydaje.