Kamienice Poznania
autorski fotocykl Zbigniewa Zachariasika

Zbigniew Zachariasik
„Klatki schodowe w Poznaniu.
Centrum, Jeżyce, Łazarz”
Wydawnictwo Miejskie Posnania
Kup książkę!
Stary Rynek w Poznaniu to trzeci – po Krakowie i Wrocławiu – największy rynek staromiejski w Polsce. Wytyczono go w ramach lokacji miasta w 1256 roku na planie kwadratu o bokach mierzących 141 metrów. Przez wieki zabudowa wszystkich pierzei ulegała licznym przebudowom, szczególnie intensywnym po dewastującej Poznań drugiej wojnie światowej.
Po wojnie liczne kamienice zyskały często zupełnie nowe szaty, ale nie wszystkie. Jedną z tych, którym starano się przywrócić oryginalny wygląd w każdym detalu, jest kamienica pod numerem 78, znana powszechnie jako Pałac Rodziny Działyńskich. W latach 70. XVIII wieku ów pałac zastąpił dwie wąskie kamienice, a jego pierwszym właścicielem był marszałek wielki litewski Władysław Roch Gurowski.
Z początkiem wieku XIX kamienicę wziął w posiadanie znany w Wielkopolsce ród Działyńskich, by przekazać ją z czasem Władysławowi Zamoyskiemu, po bezpotomnej śmierci ostatniego z rodu Działyńskich, Jana Kantego.
Pałac został wówczas włączony do Fundacji Zakładów Kórnickich, a swą praktykę lekarską prowadził tutaj Heliodor Święcicki – pierwszy rektor Wszechnicy Piastowskiej, protoplastki Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Przez lata kamienica przy Starym Rynku 78 była znaczącym ośrodkiem życia kulturalnego, społecznego i politycznego.
Pałac jest głównym obiektem zachodniej pierzei, jego bujna elewacja czyni go wręcz niemożliwym do przeoczenia. W tympanonie znajduje się kartusz z herbem rodu Działyńskich-Ogończyk, a nad nim umieszczono płaskorzeźby przedstawiające rzymskie pochody: tryumfalny i ofiarny. Jednak największą ciekawostką jest ptak na obelisku u szczytu attyki – to pelikan będący symbolicznym (ofiara i opieka) odniesieniem do okresu zaborów.
W trakcie walk o Poznań w styczniu i lutym 1945 roku budynek spłonął doszczętnie. Po wojnie postanowiono go możliwie najwierniej odtworzyć, włącznie z historycznym układem wnętrz, na co koronnym dowodem jest charakterystyczna Sala Czerwona. Wojnę przetrwała tylko część starodrzewia w dawnym przypałacowym ogrodzie. Zieloni świadkowie burzliwej historii.