Kamienice Poznania
autorski fotocykl Zbigniewa Zachariasika

Zbigniew Zachariasik
„Klatki schodowe w Poznaniu.
Centrum, Jeżyce, Łazarz”
Wydawnictwo Miejskie Posnania
Kup książkę!
Czasami zaglądam pod ten adres, by stanąć, unieść głowę i popatrzeć. Potem idę po schodach na balkon. I znów patrzę i podziwiam. Balkon na klatce schodowej? Owszem! Zajrzeliśmy bowiem na jedną z piękniejszych klatek schodowych Poznania.
Ta wyjątkowa kamienica wybudowana jest na obszarze zwanym Johow-Gelande, unikatowym założeniu urbanistycznym, które miało wypełnić monumentalnymi kamienicami siedem kwartałów. Przedsięwzięcie udało się zrealizować w około czterdziestu procentach.
W niewielu kamienicach zachowały się mieszkania o znacznym metrażu. Niewiele posiada pozostałości sztukaterii czy bogato zdobionych pieców kaflowych. Zachowały się natomiast klatki schodowe i mnogość detalu, który je zdobi.
Przy Wyspiańskiego 10 znajduję się jedna z tych najbardziej efektownych w naszym mieście.
Powstała na samym początku XX wieku (w roku 1904 lub 1906, bo źródła historyczne się różnią) w kostiumie raczej secesyjnym, a wnętrze to główne secesja i neobarok z mocną domieszką farby olejnej. Do naszych czasów nie dotrwały niestety oryginalne podłogi.
Nie znamy architekta tego cuda, ale podobne, unikalne rozwiązania w wykończeniu reprezentacyjnej sieni wejściowej znajdziemy w kamienicy przy Matejki 57, którą stworzył architekt ,,z kręgu Emila Asmusa” w roku 1906.
Kamienice tworzone na tym obszarze zostały zbudowane według podobnego schematu, nie były jednak identyczne, ich wnętrza mieniły się różnorodnością.
Pierwszym właścicielem kamienicy przy Wyspiańskiego był Nimil Nicklaus, a od 1926 roku mieszkała tutaj Maria Trąmpczyńska, profesorka Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej – wybitna śpiewaczka, która uczyła między innymi Stefana Stuligrosza, ale to już jest opowieść na inną okazję.